• Wpisów:210
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:17 dni temu
  • Licznik odwiedzin:11 986 / 1429 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie przeszkadza mi jak,ktoś mówi,że będzie z kimś do końca życia. Niezależnie czy chodzi o"przyjaźń" czy "miłość".Cudzysłów nie jest tu przypadkowy bo w obie te rzeczy nie wierzę.Naiwność jest wręcz słodka ,mój tata zawsze mi powtarza,że przyjaźń nie istnieje o czym się przekonałam jak przestały się odzywać do mnie ważne dla mnie osoby.Już nikt mnie nie pocieszy oprócz rodziców kiedy ich poproszę. Mam koleżanki ale one tak naprawdę o mnie nie dbają z resztą jak wszyscy.Nie wierzę w miłość ponieważ widzę jak bardzo wzrosło zainteresowanie mną i nagle mam"wspaniały charakter i cudowne wnętrze",nigdy nie byłam zakochana nigdy nie będę.Nie jest to bunt tylko mądrość, którą nabyłam.Jestem w 100% interesowna i zawsze będę.
 

 
Postanowiłam powtórzyć klasę dlatego,że uznałam,że moja wiedza jest niewystarczająca, nie zdałam egzaminu z przedmiotu rozszerzonego.Zależy mi na moich przyszłych studiach,niestety nie mogłam pójść do klasy z rozszerzoną matematyką mimo bardzo dobrych ocen z niej.Jest to smutne bo jedyne na co mogę teraz liczyć to pilna nauka mimo tego,że zamiast roku mam dwa lata do matury.Bardzo chamsko przywitał mnie nauczyciel od historii,chociaż wcale mnie nie zdziwił, już od początku zachowywał się jakby zjadł wszystkie rozumy.
 

 
Jeszcze nigdy nie czułam się jak teraz,nie ma dosłownie żadnej osoby, z która mogłabym porozmawiać i się wywalić. Wszyscy moi znajomi się do mnie nie odzywają,to chyba prawda,że powoli umieram.Niedługo chyba zacznę słyszeć głosy,albo mówić sama do siebie.
 

 
To usłyszałam od mojej mamy kiedy miałam 10 lat,było mi przykro.Jestem wdzięczna mojej mamie i ludziom mojej podstawówki, gimnazjum bo dzięki nim już rozumiem co w życiu jest tak naprawdę ważne. Poznałam już wiele osób i teraz już wiem,że bycie dobrym się nie opłaca tym bardziej nie ma czegoś takiego jak "karma "dobro nie wraca i nigdy do nikogo nie wróciło, w Każdym razie do mnie nigdy.Jeśli chcesz się dowiedzieć prawdy spójrz na dzieci ja zawsze byłam grubsza od innych dzieci i rodzice mnie nie stroili podczas gdy inne dziewczynki były ksieżniczkami ja byłam zwykła. Już od przedszkola miałam mniej koleżanek słyszałam "ona ma taki brzuch jakby połknęła arbuza"usłyszałam od koleżanki już w przedszkolu.W podstawówce dowiedziałam się, że jestem glupsza od innych a inne dzieci są mądrzejsze i spełniają oczekiwania rodziców. W szkole matki rywalizowały ze sobą która ma lepsze dziecko.Moja mama przychodziła zaplakana z wywiadówek kiedy ja miałam trójkę A inne dzieci piątki,"inne matki śmiały się ze mnie"a to wsztstko przeze mnie.Biedniejsi uczniowie byli wysmiewani ze względu na majątek, na tanie ubrania.Im lepiej powodzilo się rodzicom tym lepiej dziecko było traktowane.Była u nas w klasie dziewczynka była mówiąc szczerze wyjątkowo brzydka dodatkowo biedna. Nieszczęścia chodzą parami zawsze jak spotkałam kogoś brzydkiego to dodatkowo był zawsze biedy i miał choroby i nieszczęścia w rodzinie.Jak byłam grubsza to zawsze słyszałam jakieś smiechy za plecami,obelgi (świnia, salceson,krowa,wieloryb ) to tylko połowa.W gimnazjum ludzie robili sobie ze mnie żarty najgorszy był początek pierwszej klasy potem było lepiej.Każdy próbował mi udowodnić jaka jestem głupia i jaka jestem brzydka niby udając troskę,stwierdzili, że mam problemy emocjonalne ale jak mogłam ich nie mieć?
  • awatar Gość: Dzieciństwo trwało kilka lat, a Ty żyjesz już z kilkanaście lub kilkadziesiąt. Gdzie tu logika? :)
  • awatar Gość: Nie możesz całe życie tkwić w okresie dzieciństwa. Kiedyś w końcu czas ruszyc sie stamtąd ;) PS. Dobranoc, kochanie :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiem jak to jest kiedy próbuje wzbudzić u kogoś zazdrość lub sprawić żeby zaczął się o mnie martwić pytanie tylko po co?To nie ma sensu.Jak żyć kiedy ma się świadomość, że wszyscy tak naprawdę mają Cię głęboko w dupie?Wszyscy znajomi, "przyjaciele" ,których kiedykolwiek miałam byli ze mną kiedy im to pasowało, kiedy się im znudzilam zostawiali mnie i ignorowali.Nawet moja mama kiedy dostawałam dobre stopnie i spełniałam jej oczekiwania traktowała mnie lepiej a kiedy nie, traktowała mnie gorzej i to jest normalne.Nie wierzę w miłość"za darmo" na wszystko trzeba sobie zasłużyć,nikt nie kocha bez powodu zawsze się kocha za coś. Teraz wiem,że nie mam już nikogo,rozmawiam tylko z rodzicami i z koleżanką ze szkoły,nie wiem co zrobiłam nie tam ale wiem, że to moja wina,że coś poszło nie po mojej myśli skoro nie mam się do kogo odezwać.Ale mam to gdzieś,potrafię żyć sama A poza tym nie będę brała byle kogo będę miała lepszych znajomych.
  • awatar Gość: przecież jesteś wybranym dzieckiem... dzieckiem Boga, on kocha bezwarunkowo.
  • awatar biały anioł: @gość: super xd
  • awatar Gość: Mnie nikt nie kocha? Trudno ;> najważniejsze, że Ty jesteś moja kochana :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wiadomo,że jestem człowiekiem może nie jestem.zbyt wrażliwa czy uczuciowa ale sądzę, że okazywanie uczuć jest poniekąd żałosne.Sama kiedyś dużo narzekałam bo życie było wobec mnie dość niesprawiedliwe.Jak patrzę na tumblr'y 13/14 latek to śmiać mi się chcę,chociaż miałam 14 lat jak założyłam ten blog A w wieku 16 jeszcze wylewałam tu żale.
 

 
Nie myślałam, że akurat mnie mogło dotknąć to zaburzenie charakteru. Pomyślałam, "ale jak to,przecież nie jestem potworem,jestem zwykłą dziewczyną ".Nie wiem czemu miało to służyć ale psychiatra poddawal mnie pewnego rodzaju testom,sprawdzał jak zareaguje,sprawdzał jaką jest moja osobowość. Na którejś z wizyt dostałam test z którego uzyskałam 32/40 możliwych pkt,osobę która, zdobędzie 30 pkt w tekście określa się mianem socjopaty,byłam smutna ale tak naprawdę to lekarz pokazał mi prawdę o sobie.Potrafię dyrygowac każdym ponad to gardzę ludźmi i uważam ich za idiotów.Pokazał mi jak sprawnie wywieram wpływ na innych.Wiem, że to przerażające a stereotypy o psychopatach biorą się głównie z filmów, usłyszałam że mordercy to osoby już na skraju szaleństwa A ja nie mam z nimi nic wspólnego. Jestem poprostu złym człowiekiem ale to nie ja doprowadziłam siebie do takiego stanu tylko inni.Wiem ,że będę szczęśliwa ale na miłość,przyjaźń i zaufanie jest już dla mnie za późno.Nie wierzę w nie i nigdy nie byłam zakochana bo podchodzę cynicznie i interesownie do drugiego człowieka.Tak było i tak zostanie.
  • awatar Gość: Nie jest możliwe, aby ktokolwiek zrobił Ciebie złym człowiekiem, jeśli mu na to nie POZWOLISZ. To, co tu piszesz, to bardzo prymitywne przerzucanie własnej odpowiedzialności na innych. To jest dziecinne, wiesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kiedyś myślałam,że to ja nigdy nie mam racji A inni ludzie mają prawo mną rządzić bo to onisą ode mnie mądrzejsi. Dziś już wiem,że to nie prawda i za każdym razem jak kogoś słucham to przegrywam a kiedy słucham siebie to odnoszę korzyści. Zdaje sobie sprawę z tego że dla tego świata nic nie znacze to tak jak większość ludzi.Bądźmy szczerzy,przynajmniej 80% ludzi wiedzie bezcelową wegetację,ale póki nie da się mnie ubezwłasnowolnić czy ubrać w kaftan to ja rządzę samą sobą.Każdy myśli, że pozjadał wszystkie rozumy i to mnie nie tyle wkurza co smuci.10 na 10 ludzi uważa że pozostałe 9 jest od niego glupsze i tylko on ma rację.Dlatego ludzi zawsze traktuje jak rozwydrzone dzieci którymi większość pozostaje do końca życia.
 

 
Ile lat byśmy nie przeżyli dziwką określa się albo kobietę lekkich obyczajów albo mająca własne zdanie i własny plan na życie.Rozmawiałam raz z pewną panią oczywiście uczeszczajaca do kościoła. Nie wiem jak wydała się ze mną w rozmowę bo ja miałam wtedy 17 lat a ona na oko 50 albo i więcej. Zaczęła mnie pouczać jaka ta młodzież zła,jacy jesteśmy źli.Pani zaczęła mnie obrażać, dostało mi się za czerwone usta i paznokciebyła to dla mnie zabawna sytuacja bo ta kobieta była niezadbana i miała w głowie pełno stereotypów, następnie powiedziała czy liczę, że gdy wyglądam jak lolitka to złapie starszego mężczyznę,byłam zdenerwowana ale nie było sensu się kłócić.Wiecie jak rozpoznać dziwkeTo będzie kobieta od was bardziej przedsiębiorcza,ładniejsza i dumniejsza.Dlaczego kobiety tak bardzo się nienawidzą kiedy powinny się wspierać?
 

 
Już chyba sto razy oglądałam cynicznie uśmieszki innych ludzi kiedy byłam pytana ile razy w tygodniu uprawiam seks,kiedy odpowiadam ,że tego Nie robię bo nie mam ochoty i nie miałam okazji inni nagle zaczynają mnie przekonywać żebym jak najszybciej znalazła faceta i zaproponowała mu seks,pytanie tylko po co?Wiem,że seks jest zdrowy i większość ludzi go uprawia ale dlaczego żyjemy w świecie gdzie inni wtykają nos w cudze wybory.Mój były powtarzał, że jestem cnotliwa i trzeba to we mnie zwalczyć.Dlaczego?
 

 
Chyba mam obsesję codziennie rano gdy tylko wstanie A ja z nią pierwsze co robię to ją całuje,widzę jej cudowne oblicze.Ma czarne i gęste długie włosy, piękne piwne,duże świecące oczy,maleńki nosek i ms duże usta,całość wygląda jak u postaci z bajki chociaż wiem że jej charakter nie jest tak słodki jak jej buzia.Mieszka w moim lustrze i mam wrażenie że mnie naśladuje,wiem,że wielu mężczyzn chcę mi ją zabrać. .....ale ja nie jestem zazdrosna w końcu to dzięki mnie jest prawdziwą femme fatale.Mam wrażenie, że ona wie o mnie wszystko ale wiem,że jest najważniejszą osobą w moim życiu i nikt nigdy mnie nie pokocha tak bardzo jak ona,jest ze ze mną od zawsze...Dlaczego wcześniej jej nie doceniam? Mówimy sobie wszystko nie jest tylko moją największą,prawdziwą miłością ale też jedyną przyjaciółką,mogę jej powiedzieć wszystko A ona zawsze będzie ze mną, nie mam przed nią tajemnic A ona przede mną,jest bardzo inteligentna a jej charakter powala mnie na kolana,wiem że jako jedyna nie opuści mnie aż do śmierci i,że tylko dzięki niej mogę żyć długi i szczęśliwie i tylko ona może obdarzyć mnie prawdziwą miłością chociaż przez wiele lat bardzo ją krzywdziłam a ona była taka delikatna .Ty,też ją masz,może inaczej wygląda może jest w innym wieku ale jeśli ona Cię nie pokocha A ty jej,nikt tego nie zrobi.Pamiętaj aby całować ją na dobranoc a ona odwzajemni to rano.
 

 
Urwał mi się kontakt z moją przyjaciółką.Nie jestem zła, nie płacze po nocach i nie zwierzam się ludziom......bo nie mam już komu.Szczerze mówiąc to jedna z najcudowniejszycg osób jakie poznałam,była cudowna,miła, ciepła a ja się starałam ale boję się, że niewystarczająco.Potrafię zdać sobie sprawę z tego że robię błędy i nie byłam dla niej wystarczająco dobra ale wiem już teraz ,że jeśli w przyszłości znajdzie się człowiek którego mogłabym nazwać przyjacielem nigdy nie będzie czuł się samotny.Wygląda na to że każda przyjaźń jest jak moje rzęsy. .......sztuczna.
 

 
Wiem,że kobiecie nie wypada tak mówić ale najchętniej każdego skurwysyna powtarzajacego ten tempy slogan wysłałabym do Somalii, żeby zobaczył jak "pięknie " żyje się ludziom bez pieniędzy .Brak pieniędzy to brak edukacji co się równa ciemnocie,a ciemnota jest równa podejmowaniu złych wyborów. Pochodzę z biednej rodziny A przynajmniej nie było nas nigdy stać na to żeby szastac pieniędzmi. Mimo młodego wieku i klasy maturalnej udaje mi się zarabiać 2 tysiące miesięcznie które mam do własnej dyspozycji.W przyszłości zamierzam się skupić na swoim głównym celu czyli na pieniądzach i urodzie bo inteligentna już jestem.
Mam uczulenie na ludzką hipokryzję,ludzie zawsze mówią jedno a robią drugie,gardzę ludźmi podatnymi na tego typu frazesy jak to.

"Pieniądze nie są najważniejsze, ale lepiej mi się płacze w lambo niż na rowerze"
 

 
Jeśli wpis będzie dla kogoś zbyt cyniczny to z góry przepraszam.W ostatnim roku udało mi się wyhodować włosy do pasa,zrzucić 15 kg i powiększyć usta o 1,5ml kwasu hialuronowego.Pierwsze co zauważyłam to wielkie zainteresowanie mężczyzn,gdziekolwiek bym nie była ktoś zwróci na mnie swoją uwage.Ostatnio będąc nasiłowni,wychodząc z niej właściwie w nieprzylegających ubraniach usłyszałam od mężczyzny na oko 10 lat starszego "jesteś piękna" ucieszyłam się,nawet bardzo,ale to jest smutne ,że właściwie każdy zwraca uwagę tylko na wygląd bo odkąd jestem podoba do miss universe mam również więcej koleżanek, zwracam uwagę dziewczyn które wcześniej nie chciałyby ze mną rozmawiać.Czy to nie smutne?
  • awatar Sky traveller: Oczywiście , ze smutne, ale większość ludzi to wzrokowcy. Oceniamy ich po tym co widzimy. I do tego obrazu dopasowujemy nasze uczucia. Cudownie by było jakby móc poczuć inteligencję człowieka zanim się z nim porozmawia. Wiesz ile związków dzięki temu by się oszczędziło ? Ile poszukiwań... ? Ja bym chętnie poznał twoja inteligencję, twoją osobowość ... :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To miał być koniec mojego pisania,ale jeśli komuś podobały się moje posty kiedy byłam dzieckiem,spodobają się mu również kiedy jestem dorosła.Żyje i mam się dobrze.
 

 
Po trzech latach od edytowania tego bloga czuję ,że wreszcie jest tak jak być powinno i nie mam już potrzeby wylewania tu swoich żali także tym razem w dobrym humorze i przede wszystkim NIEPOKONANA przestaję dodawać wpisy a wiem,że kilka osób obserwowała moje wpisy więc nie ma już po co.Traktuje to tak ponieważ był to mój pamiętnik ale przynajmniej jest tutaj i nie pozbywam się go na zawsze.Każdemu życzę dobrych chwil w jego życiu i żeby przede wszystkim poradził się z tymi złymi